Jaka cena taka wartość

 

Jaka jest cena taka jest wartość

Wszystko ma swoją cenę. Naprawdę wszystko. Zainspirowana pewną rozmową postanowiłam napisać o cenach… i o tym, dlaczego tak trudno nadać wartość temu co dajemy innym. O czym pomyślałaś/eś czytając te słowa? Może o pieniądzach…?

Otóż, ja dziś nie o tym. Na scenę wchodzi temat rozumienia „ceny” w szerszym kontekście i bardziej subtelnym. Rozumienie ceny tylko jako pieniądza zawęża postrzeganie tematu dawania i brania. Mam na myśli coś więcej, czego pieniędzmi policzyć się nie da. Czego zobaczyć nie można.

Dla mnie „ceną” jest wartość tego co daję. Co mogę zatem dać? Mogę dać swoje zaangażowanie, swój czas, chwilę rozmowy. Mogę też dać uwagę, znaczący gest, dobre słowo. Mogę dać swoje umiejętności. Mogę dać komuś swoją obecność. Czy zaczynam dostrzegać to, jak dużo mogę dać?

Moim zdaniem nie można dawać, nie biorąc. Czy sobie to uświadamiam czy też nie, za każdym razem kiedy coś daję to również coś biorę. Jeśli dam bliskiej osobie prezent, to komu ja daję ten prezent? Daję go sobie. Co jest dla mnie prezentem w tym przypadku? Czyjaś radość, uśmiech, podziękowanie. Prezentem są emocje i uczucie wdzięczności, które temu towarzyszy. Pewien określony stan, który sprawia mi przyjemność. Radość z radości drugiego człowieka. To dostaję.

Dlaczego więc tak nam trudno wyceniać to co dajemy? Jest kilka moim zdaniem ważnych aspektów, natomiast najważniejszy dla mnie to:

POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI


To jest ten właściwy klucz to drzwi, które chcę otworzyć. To jest właśnie sedno. Świadomość własnej wartości to pewien stan, który jest wynikiem mojej oceny na mój własny temat. Budowanie i wzmacnianie poczucia własnej wartości zaczyna się od najmłodszych lat. Kształtowane jest przez nasze bliższe i dalsze otoczenie. Kształtuje je również system przekonań na mój temat oraz przekonań o tym, co dobre a co złe, co wypada robić, a czego nie, co wartościowe a co nie itd. Jeśli znam swoją wartość to wiem ile jest ona warta. A im bardziej poznaję siebie, tym bardziej poznaję swoją wartość.

Jeśli nie umiem nadać wartości temu, co daję drugiej osobie to wysyłam do samej siebie informację: „To co dajesz, nie ma żadnej wartości”. Paradoks polega wówczas na tym, że zaczynam dawać tego więcej i więcej, żeby moje poczucie wartości wzrosło, skazywane na potwierdzanie przez innych. Idąc dalej, zaczynam uzależniać swoją wartość od tego, co powiedzą o mnie inni lub za kogo mnie uznają.

Dawanie i branie w relacjach

Dawanie i branie wymaga więcej niż nam się wydaje i kształtuje jakość naszych relacji. Bo nie o ilość tu chodzi. Za wysoką wartość płacisz wysoką cenę. I tak – wysoka wartość relacji to wysoka cena: spędzania wspólnego czasu, zaangażowania, bycia, brania odpowiedzialności za siebie w relacji. Czy dostrzegasz różnicę w zdaniach: „Jakoś się złapiemy” a „Oczywiście, z chęcią się z Tobą spotkam w poniedziałek”? W pierwszym przypadku nie nadaję temu znaczenia, a w drugim już tak. Ja siebie zobowiązuję, bo to jest dla mnie ważne. Warto o tym pamiętać.

Moim zdaniem dawanie i branie potrzebuje równowagi. Polega na utrzymywaniu odpowiedniego balansu. Tak jak we wszystkim. Jeśli nie ma balansu to jest trochę tak jak wtedy, kiedy idę do sklepu coś kupić, płacę i nie biorę tego, co kupiłam, mówiąc: „Ja tylko przyszłam zapłacić”.

Jeśli dajesz i nie bierzesz, to prędzej czy później poczujesz dyskomfort. Może pojawić się poczucie niesprawiedliwości czy też zawodu w stylu „ja dla Ciebie tyle zrobiłam, a ty dla mnie nic” równoznaczne ze zjawiskiem poświęcania: „ja się dla Ciebie tak poświęcam a ty tego nie doceniasz”.

Kiedy więc zaczynam wyceniać wartość tego co daję? Wtedy kiedy znam swoją własną wartość, kiedy dostrzegam to ile daję. Kiedy sama potrafię doceniać to, ile daję. Jeśli sprawiam, że ktoś czuje się dobrze w mojej obecności to jest to właśnie to, co daję. Jeśli słyszę słowa podziękowania za to, że komuś pomogłam to jest to właśnie to, co daję.

CO MOGĘ ROBIĆ?


  • Mogę doceniać siebie i dostrzegać swoją wartość.
  • Mogę nauczyć się przyjmowania.
  • Mogę otworzyć się na branie i nauczyć się dziękowania za to, co dostaję (poczucie wdzięczności to piękny stan).
  • Mogę pilnować równowagi między dawaniem i braniem. Daję wtedy, kiedy wiem lub sprawdzam, że to co daję ma dla drugiej strony wartość.

 Bierz i dawaj. Dawaj i bierz.

 

2 thoughts on “Jaka cena taka wartość

  • Maja, dziękuję za komentarz! Juhuu, jesteś pierwsza!! 🙂

    Tak. Dopowiedziałabym jeszcze, że ta zasada zadziała, przede wszystkim wtedy kiedy ja będę wiedzieć ile daję i jaką to ma wartość.
    A dostrzegę to w momencie, kiedy zobaczę siebie i swoją wartość. Wtedy daję to, co sama mam. Bo nie mogę dać tego czego sama nie mam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *