Jak radzić sobie z emocjami?

Jak radzić sobie z emocjami? No jak? No jak?

Wypadałoby chyba zapytać: jak radzić sobie ze sobą w emocjach? Bo widać, że potrzeba na rynku jest. Każdy z nas, bez wyjątku szuka odpowiedzi na te pytania. Jak radzić sobie z emocjami … Właściwe … to po co chcemy sobie z nimi radzić? W czym nam przeszkadzają? Co z nami robią? Z Tobą i ze mną? Co robią, co?

Nie tyle problem sprawiają nam emocje nasze, co ich doświadczanie, sposób ich przeżywania i efekty jakie mamy. To co trzeba zrobić już, to je sobie nazwać. Zlokalizować. Poczuć.

Co czuję? Czego doświadczam? Co się ze mną dzieje? Jak reaguje moje ciało? Co poprzedziło emocję, którą teraz przeżywam?

Ręka w górę kto zadaje sobie takie pytania …

Nie wszyscy umiemy doświadczać emocji bo nie wiemy, że je przeżywamy. Ośmielę się postawić taką tezę. Ot tak wprost. Piszę to bezpośrednio całkiem bo uświadomienie sobie w jakim punkcie się jest to sprawa jakby kluczowa. Dopiero z tej pozycji rodzi się gotowość do pracy nad sobą. A to czego doświadczasz na co dzień to skutki przeżywanych emocji. Dopiero wtedy jesteś skłonny zająć się tym. Bo boli. Bo nie masz korzyści tylko straty. Cierpisz. Z jakiegoś powodu doznajesz cierpienia. To jak z wizytą u lekarza, na przykład dentysty. Idziesz jak zaboli.

Nie umieć nazywać i rozumieć emocji to nic złego. Źle robię sobie wtedy kiedy nic z tym nie zrobię. Nie da się nie czuć. Nawet zastosowanie mechanizmów obronnych nie pomoże, bo prędzej czy później temat powróci waląc ze z dwojoną siłą. To jak z tabletką na ból zęba. Weźmiesz, przestanie boleć. Ale nie zniknie. Póki nie uzdrowisz. Ot i cała filozofia.

Co więc?

Zmierzyć się trzeba, poczuć i doświadczyć tych emocji. Wejść w nie jak się wchodzi do zimnej rzeki. Bać się i robić. Czuć a nie mówić, że się czuje. Tak warto zrobić. Zrozumieć, że warto.

Emocje nie są złe czy negatywne. To my je takimi czynimy, zadręczając się.

Zgodę sobie warto dać na ich przeżycie. Zapomnieć, że „chłopaki nie płaczą”, „że nie można się mazać”, „że odważnym trzeba być”, „że po co się złościć”. Nie trzeba tak. To Ci, co Tobie to mówili, powiedzieli tylko tyle ile sami byli w stanie wiedzieć coś na temat emocji. Bo im też nikt nie powiedział, że można … I przekonali, że nie warto a ty uwierzyłeś.

A jeśli chcesz to posłuchaj tego, co ja Ci powiem.

Możesz, całym sercem, całym swoim ciałem możesz siebie poczuć. Dotknąć istoty rzeczy, zrozumieć dlaczego czujesz, to co czujesz … co tak Cię łomocze od środka. W tym tkwi właśnie Twoja siła. W odwadze do stanięcia twarzą twarz ze swoimi emocjami.

 

Jeśli potrzebujesz wsparcia w obszarze radzenia sobie z emocjami to zapraszam na sesje indywidualne.

Anna Gaworska

Człowiek 😉

ACC ICF coach

Trenerka umiejętności interpersonalnych

Konsultantka Psychobiologii

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *